W tej chwili słuchałam wypowiedzi osób z Rosji, którzy mają ogromne doświadczenie w uprawach. Nie są to amatorzy tylko hurtownicy, u nich uprawy to po kilkadziesiąt tysięcy sztuk każdego gatunku…. Ustosunkowali się do pojęcia „kalendarza księżycowego”. W ich przypadku, przy takiej ilości nie jest możliwe dostosowanie się do niego, po prostu nie wyrobiliby się czasowo. Ale na jakiejś ilości roślin to przetestowali. Wynik tego eksperymentu pokazał, że nie ma to żadnego związku ani ze wzrostem ani późniejszymi plonami. Jeżeli ktoś chce w to wierzyć, to niech się do tego dostosowuje. Ja osobiście, też się z nimi zgadzam. Dlaczego? Nigdy nie dostosowywałam siania nasion do kalendarza księżycowego a myślę, że efekty mam dużo atrakcyjniejsze niż znajomi, którzy ściśle przestrzegają jego terminów. Myślę też, że wiele osób swojej niepowodzenia tym tłumaczy, bo zawsze łatwiej jest wszystko zwalić na karb czegokolwiek innego, niż zastanowić się jaki popełniam błąd i się doszkalać. Trudniej jest się przyznać do swojej winy…

Total Page Visits: 132 - Today Page Visits: 2