Jest noc, pewnie wszyscy już śpią ale ja od kilku godzin przygotowuję dla Was poradę jak możemy wykorzystać łupiny cebuli i czosnku. Przyznam się, że jestem już zmęczona zbieraniem i tłumaczeniem tego tekstu, dlatego jeżeli są błędy stylistyczne to przepraszam ale nie mam już ani siły ani ochoty sczytywać tego wszystkiego od początku. Jeżeli to wyłapiecie to dajcie znać, poprawię. A teraz zapraszam Was do tej lektury, mam nadzieję, że przydatnej i bardzo pouczającej dla wszystkich.



Ile rocznie każdy z nas wyrzuca łupin cebuli i czosnku? Niewiele osób wie, że takie odpady są bezcenne. Unikalny skład chemiczny łupin tych roślin pozwala na szerokie zastosowanie w każdym domu, zarówno jako bezpieczny środek przeciwko szkodnikom i chorobom, jak i najbardziej wartościowy nawóz. A co najważniejsze, ten darmowy produkt jest zawsze pod ręką.

Gdy bezskutecznie walczymy z różnego rodzaju pajączkami atakującymi nasze kwiaty domowe, to w większości wystarczy ugotować wywar z łupin cebuli i po wystygnięciu przetrzeć szmatką liście a pozostałą wodę wlać do doniczki. Często problem znika już po jednorazowym zastosowaniu.

Gdy sprawdzicie działanie łupin czosnku: to także pokaże doskonałe wyniki w walce z szkodnikami i chorobami. I żeby nie komplikować sobie życia, teraz nie trzeba ich rozdzielać, ale suszyć razem. A ponieważ cebula i czosnek są jednymi z najbardziej poszukiwanych warzyw w kuchni, w ciągu roku uzbieramy imponującą ilość łupin, które pomagają mi nie tylko zaoszczędzić pieniądze ale i w naturalny i ekologiczny sposób wspomagają moje rośliny.

U nas w kuchni w szafce przy koszu ze śmieciami stoi miseczka do której mój mąż wrzuca odpady z cebuli i czosnku. Gdy są one suche nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu i mogą być przechowywane przez wiele lat bez utraty ich korzystnych właściwości. Ale gdy są mokre, natychmiast pleśnieją, gniją i stają się nieprzydatne do dalszego użycia. Dlatego my zbieramy tylko części suche, ale można również i te mokre, ale albo susząc je albo od razu przygotować wywar.

Jeśli zobaczę, że konieczne jest pilne leczenie roślin, to od razu przygotowuję wywar. Do garnka wkładamy odpowiednią ilość łupin (może być różna w zależności od potrzeb, tj. im większy problem tym stężenie może być większe. Doprowadzić zawartość do wrzenia, a następnie gotować na wolnym ogniu przez 5 minut. Następnie schłodzić pod pokrywką do pokojowej temperatury i przecedzić.

Można także wcześniej przygotować produkt leczniczy, wkładając do wiadra niezbędną ilość mieszanki cebuli i czosnku, całość zalać ciepłą wodą i pozostawić na 3 – 4 dni. Następnie odcedzić i zastosować do opryskiwania rośliny lub podlewania.

Do opryskiwania liści warto dodać kilka łyżek płynnego mydła tak, aby ten wywar nie spływał z nich i działał prawidłowo. W ogrodzie zaś jeśli pada deszcz 1-2 dni po opryskaniu, trzeba to powtórzyć natychmiast po wyschnięciu liści.

Wywar ten niezbędny jest też wczesną wiosną, ponieważ różne szkodniki wyłażą z zimowych schronień i atakują drzewa i krzewy. Po wielu latach doświadczeń okazało się, że większość z nich nie toleruje tego zapachu i po opryskaniu zmieniają swoje miejsce „zamieszkania”. Wywar cebulowo-czosnkowy skutecznie zwalcza takie szkodniki, jak mszyce, pajęczyny i roztocza, ćmy owocowe i wiele innych. Aby być pewnym działania, trzeba przygotować mocny napar, tj. 1 litr tego koncentratu wlać do 10 litrowego wiadra z ciepłą wodą. Tym  gotowym lekarstwem, hojnie opryskiwać gałęzie i pnie drzew.

Powtórzyć zaraz po kwitnieniu rośliny, teraz zwracając szczególną uwagę na spód liści, a później dobrze jest opryskiwać co dwa tygodnie.

„koktajl” cebulowo-czosnkowy pomaga również w walce ze szkodnikami truskawek ogrodowych. Wcześniej walka z nim była skomplikowana ze względu na fakt, że środki owadobójcze były niebezpieczne a my i tak z nich nie korzystamy. Roślina ta wcześnie dojrzewająca, ma zbiory w krótkim czasie po kwitnieniu, a odmiany, które owocują przez całe lato, są całkowicie niemożliwe do spryskania chemikaliami.

Doskonałą więc alternatywą był napar z łupin, który okazał się nie mniej skuteczny. Stosować w momencie, gdy pierwsze pąki dopiero zaczynają się pojawiać. W tym okresie ryjkowiec rozpoczyna szkodliwą działalność.

Po pierwszym zabiegu powtórzyć procedurę ponownie po 3 – 4 dniach.

Profilaktycznie pierwsze dwa zabiegi wykonać w początkowej fazie pączkowania, potem po pierwszej fali owocowania i powtarzać co 14-20 dni zaraz po zbiorze dojrzałych jagód. Zbiór truskawek jest doskonały i nie znajdziemy wśród nich szkodników.

Łuska cebuli i czosnku ze względu na wyraźny aromat pomaga zwalczać szkodniki upraw ogrodowych. Nasze rośliny, często są atakowane przez mszyce i przędziorki. Jeśli zauważycie pierwsze objawy aktywności tych niechcianych owadów, trzeba przygotować taki na 10 l wody. Opryskiwanie roślin powtórzyć 2 – 3 razy z interwałem 5 – 7 dni.

Co jest w tym wszystkim najważniejsze? Zabiegi te są całkowicie bezpieczne dla naszego zdrowia i środowiska.

Napar o tej samej koncentracji bardzo pomaga w walce z gąsienicami kapusty. Ale w tym przypadku nie wolno czekać, aż pojawią się na kapuście, ale opryskiwać regularnie w okresie lotu motyli i aktywnego składania jaj. Aby uniemożliwić im złożenie jaj na liściach kapusty, w maju i pierwszej dekadzie czerwca powtarzać cotygodniowe opryskiwanie nasadzeń tym gorzkim, wonnym lekarstwem.

W sierpniu ponownie powtarzam te same zabiegi podczas drugiej ich generacji. Z tego powodu kapusta jest czysta przez cały sezon i doskonale się rozwija, a „leniwi” sąsiedzi co roku tracą znaczną część plonów dzięki niezwykłemu obżarstwu gąsienic w dużych ilościach.

Wlew cebulowo-czosnkowy pomaga przestraszyć i muchy marchwi. Wcześniej w tym celu praktykowano sadzenie marchwi i cebuli razem w tym samym rzędzie. Ale takie sąsiedztwo dodało inne problemy – na kilka tygodni przed zbiorem konieczne było zatrzymanie podlewania cebuli, co jest nie do przyjęcia dla uprawy marchwi.

Sadzenie marchewki między rzędami zimowego czosnku, który jest nie mniej skuteczny w odstraszaniu much, nie było w ogóle możliwe: ze względu na robienie rowków do siewu marchwi między rzędami młodego czosnku, a tym samym naruszania lub nawet uszkadzania jego systemu korzeniowego.

Wywary z łuski cebuli i czosnku zawierają fitoncydy oraz kwercetyny, które nadają mu gorycz, a tym samym skutecznie odstraszają stonki ziemniaczane z plantacji ziemniaka. Do rozpylania na ziemniakach przygotować infuzję 3 litrów łuski i 10 litrów wody.

Tym filtrowanym „eliksirem” obficie zwilżać krzaki, zwracając uwagę nie tylko na górną, ale także na dolną stronę liści. Kilka godzin później z wielką przyjemnością można obserwować, jak chrząszcze stonki zaczynają odlatywać i uciekać od ziemniaczanej uprawy. Powtarzać regularnie w sezonie co 7 – 20 dni (w zależności od obecności szkodników na ziemniaku).

Dla pędraków też zapach z gnijących skórek w glebie były nie do zniesienia. Wcześniej praktycznie nie można było pozbyć się szkodliwych działań tych grubych białych, „gąsienic” i wielu osobom po prostu opadały ręce.

Wiele drzew i krzewów po kilku miesiącach po posadzeniu zaczęło wysychać i umierać: ich młode korzenie są ulubionym przysmakiem różnych szkodników. Trudno w sklepach ogrodniczych znaleźć skuteczny na to preparat. Ale półlitrowy słoik mieszaniny łusek czosnku i cebuli, dodany do ziemi podczas sadzenia rozsady, rozwiązał problem.

Porada specjalisty

Wiosną, gdy sadzimy bulwy ziemniaka, trzeba pod każdą z nich położyć garść łusek cebulowo-czosnkowych. Nie oczekujmy natychmiastowego efektu, ale liczba szkodników będzie się zmniejszać każdego roku. Na przykład nieraz całkowicie czyste ziemniaki wykopać możemy dopiero w czwartym roku. Ale wynik był tego wart. W celu profilaktyki w dalszym ciągu kładziemy łupiny podczas sadzenia ziemniaków.

„Koktajl” z cebuli i czosnku przeciw gniciu

Dzięki właściwościom antybakteryjnym, cebula i czosnek sprzyjają walce z niektórymi chorobami grzybowymi roślin. Wcześniej podczas mroźnej pogody ogórki i cukinia były często uszkadzane przez zgniliznę korzeni. Teraz, wraz z nadejściem niekorzystnych warunków, warto podlewać te rośliny wywarem infuzji łuski i nie ma oznak choroby. Aby przygotować profilaktyczny „koktajl” do 10 l wody wrzucamy 3 litry łusek i podlewamy pod każdą roślinę po 0,5 l, powtarzając procedury co 5-7 dni, aż poprawi się pogoda.

Ochrona ogrodu

Bakteriobójcze właściwości łuski pozwalają skutecznie chronić sadzonki przed taką podstępną chorobą jak czarna nóżka (brak mi polskiego słowa, ale jak mi pomożecie to zmienię tę nazwę. Niestety często łatwiej mi mówić w takich przypadkach po rosyjsku. Czarna nóżka jest wtedy gdy słabiutka jeszcze roślinka przy ziemi zaczyna się robić coraz cieńsza aż w końcu pada. To jak to nazywa się po polsku?).

Powtarzać procedurę co 2 tygodnie po pojawieniu się pędów. Aby to przygotować, bierzemy garść łuski i zalewamy 2 l ciepłej wody i odstawiamy na 2 – 3 dni. Roztworem tym obficie zwilżać glebę w pojemniku z sadzonkami tak, aby doszedł do dolnych warstw.

Zdrowa żywność

Bogaty skład chemiczny łuski, bardzo zasobny w związki przyjazne dla roślin, dosłownie sygnalizuje potrzebę użycia go jako nawozu. Zapobiegają przedwczesnemu zażółceniu  ogórków i powodują dłuższe ich owocowanie.

Zawiązki na pomidorach stały się bardziej obfite, a same owoce – smaczne i słodkawe. Marchewki nie przestaną Was zaskakiwać każdego roku wielkością ze względu na dostarczane im mikroelementy.

Na wiosnę dodać garść tej mieszanki do każdego dołka przy sadzeniu sadzonek warzyw. Podczas wysiewu roślin korzeniowych na powierzchni ziemi, ułożyć mieszankę łusek czosnku i cebuli w ilości mocno ubitego dwulitrowego słoika na 1 m2. Można także je zmielić i wymieszać z górną warstwą ziemi i wysiewać nasiona. Łuska, gdy gnije karmi rośliny, zabija nicienie i odpycha szkodniki. Uniwersalny lek!

Podwójne użycie

Jeżeli w trakcie sezonu wyżej opisane zabiegi są regularnie przeprowadzane z „koktajlem” cebuli i czosnku przeciwko chorobom lub szkodnikom, wówczas takich kultur nie należy dodatkowo zasilać łuską. A dla reszty upraw, takich jak pomidory, papryka lub ogórek, które uniknęły groźby zgnilizny korzeni lub inwazji przędziorków, przygotować infuzję opartą na proporcji 2 litrów ubitych surowców na 10 l wody. Eliksir leczący wylewać pod korzeń każdej rośliny po 0,5 L. Do karmienia buraków, rzodkiewki i innych wysianych warzyw wylać te 10 l na każdy 1 M2. Rewelacyjnie by było gdyby robić to 3-4 razy w sezonie.

Za każdym razem, gdy będziecie wchodzić do sklepu ogrodniczego, z żalem patrzeć będziecie na klientów przychodzących do kasy z koszem pełnym syntetycznych nawozów i chemikaliów. Dobrowolnie płacą wspaniałe kwoty za to „dobre”, nie wiedząc, że problem można rozwiązać tańszym i przyjaznym dla środowiska sposobem. Dlatego dzielimy się tymi informacjami z amatorami ekologii, bo każdy z Was ma zawsze do dyspozycji lepszy środek do ogrodu i warzyw – uniwersalny i darmowy.

Naprawdę mamy nadzieję, że wielu z was przejmie te pozytywne doświadczenia i doceni wyjątkowe właściwości cebuli i skórki czosnku. I zawsze można wydać zaoszczędzone pieniądze na bardziej przyjemne zakupy.

Oferujcie te specjalne, cebulowe posmaki jagodom i sadzonkom: zakopujcie łuski, które pozostaną nam po ugotowaniu naparów i wywarów pod pniami drzew: nawet po ugotowaniu we wrzącej wodzie, zachowują one wiele użytecznych substancji, a później gnijąc w glebie swoim zapachem, odpychają szkodniki ogrodowe.

Total Page Visits: 117 - Today Page Visits: 2